Kategorie
ARTYKUŁ

Stwarzaj warunki do wzrostu [EM#9]

Stwarzaj warunki do wzrostu [EM#9]

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy metafory ziarnka gorczycy i zaczynu, które umieszczone w swoim wyjątkowym środowisku powodują wzrost czegoś wielkiego, całkiem niepodobnego do swojej pierwotnej postaci.

Królestwo Boże znajduje przestrzeń do wzrostu w Człowieku – to właśnie tutaj jest naturalne środowisko do Jego wzrostu. Jednak samo środowisko bez odpowiednich warunków i pielęgnacji nie przyniesie efektu wzrostu na miarę naszego potencjału. Dlatego pozwólmy kiełkować i pielęgnujemy naszym codziennym życiem Słowo Boże w naszym życiu.


Łk 13,18-21 

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus mówił: «Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki podniebne zagnieździły się na jego gałęziach».

I mówił dalej: «Z czym mam porównać królestwo Boże? Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło».


Jak nas słuchac

Vlog będzie dostępny na YouTube i Facebook.

Podcast będzie publikowany na powyższych platformach w wersji Video oraz do pobrania i słuchania jako audio we wszelkich platformach podcastowych

Kategorie
ARTYKUŁ

Człowiek czy Prawo? [EM#8]

Człowiek czy Prawo? [EM#8]

Dzisiaj Jezus uczy nas rozumnego traktowania prawa biblijnego – przykazań , rytuałów.  Uzdrawia kobietę pogrążoną od 18 lat w depresji,  a w odpowiedzi na ten czyn spotyka się z oburzeniem przełożonego synagogi.

Często nawet w obecnych czasach widzimy takie zaślepienie na restrykcyjne przestrzeganie  przykazań jako podstawy do zbawienia. Tutaj Jezus ucz nas, że po pierwsze ważny jest człowiek i jemu należy się pomoc i godność. Przestrzeganie przykazań  natomiast powinno wynikać z bliskości z Bogiem, a nie służyć jako karta przetargowa i straszak przed potępieniem.

Zamiast walczyć z grzechem buduj relację z Jezusem, podążając jego śladami będziesz mieć potężnego pomocnika wspierającego Cię w słabościach – samemu  jest to wręcz niemożliwe.


Łk 13,10-17

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus nauczał w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować.


Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: «Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy». Położył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga.


Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus uzdrowił w szabat, rzekł do ludu: «Jest sześć dni, w które należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu!»


Pan mu odpowiedział: «Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić? A owej córki Abrahama, którą Szatan osiemnaście lat trzymał na uwięzi, czy nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu?»


Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów, dokonywanych przez Niego.


Jak nas słuchac

Vlog będzie dostępny na YouTube i Facebook.

Podcast będzie publikowany na powyższych platformach w wersji Video oraz do pobrania i słuchania jako audio we wszelkich platformach podcastowych

Kategorie
ARTYKUŁ

Czy Bóg jest sędzią? [EM#7]

Czy Bóg jest sędzią? [EM#7]

Dzisiaj Jezus tłumaczy, że błędem jest myślenie o Bogu jako czuwającym nad nas sędzią, który karze nas za grzechy i wynagradza za dobre uczynki. Bóg traktuje każdego człowieka z równą miłością i nie zrzuca na niego chorób, trosk, kataklizmów życiowych; nie wynagradza także naszych dobrych uczynków cudami, pomyślnością czy uzdrowieniem. Każdy z nas otrzymuje tyle samo bez względu na zasługi.

Co więcej Jezus jest miłosierny jak ogrodnik, o którym czytamy w dzisiejszej Ewangelii i zawsze daje nam szansę na nawrócenie nawet gdy nie „dajemy owoców”. Ten ogrodnik tym bardziej pielęgnuje właśnie takie drzewa, drzewa słabe, obumierające, upadające.

To tylko od nas zależy czy otworzymy swoje serca na nawrócenie. Człowiek nawracający się i będący blisko Boga, napełniający się codziennie Duchem z pozoru wydaje się być bardziej błogosławiony niż inni bo potrafi znaleść sens w sytuacjach trudnych. Jest to jednak głównie zasługa jego samego, jego codziennego nawracania się wraz ze wsparciem Najwyższego, które potrafi przyjąć.


Łk 13,1-9

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar.

Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie».

I opowiedział im następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć”».

Dzisiaj Jezus tłumaczy, że błędem jest myślenie o Bogu jako czuwającym nad nas sędzią, który karze nas za grzechy i wynagradza za dobre uczynki. Bóg traktuje każdego człowieka z równą miłością i nie zrzuca na niego chorób, trosk, kataklizmów życiowych; nie wynagradza także naszych dobrych uczynków cudami, pomyślnością czy uzdrowieniem. Każdy z nas otrzymuje tyle samo bez względu na zasługi.

Co więcej Jezus jest miłosierny jak ogrodnik, o którym czytamy w dzisiejszej Ewangelii i zawsze daje nam szansę na nawrócenie nawet gdy nie „dajemy owoców”. Ten ogrodnik tym bardziej pielęgnuje właśnie takie drzewa, drzewa słabe, obumierające, upadające. 


Jak nas słuchac

Vlog będzie dostępny na YouTube i Facebook.

Podcast będzie publikowany na powyższych platformach w wersji Video oraz do pobrania i słuchania jako audio we wszelkich platformach podcastowych

Kategorie
ARTYKUŁ RELACJA

Moje Rekolekcje Ignacjańskie – dzień po dniu – dzień 1

Moje Rekolekcje Ignacjańskie – dzień po dniu – dzień 1

Pięć dni z rzędu w ciszy w zakonie Jezuitów w Jastrzębiej Górze nauczyło mnie, jak długa droga doskonalenia duchowego jeszcze jest przede mną.

Jak to się zaczęło …

Już od dawna zastanawiałem się nad rozpoczęciem poważnej praktyki duchowej osadzonej w duchowości chrześcijańskiej. Wybór początkowo padł na medytacje organizowane w klasztorze Benedyktynów. Niestety z powodu epidemii tamtejsze sesje zostały odwołane. Przez czas ostatniego roku kiedy poznawałem świat życie chrześcijańskie od nowa wielokrotnie przewiał się temat rekolekcji ingnacjańskich organizowanych przez Jezuitów.

Medytacją w różnych formach zajmuję się od około roku 2014, więc wydawało mi się, że nic odkrywczego tutaj się nie dowiem. Zdawałem sobie sprawę jednak, że jest to całkiem nowy świat dla mnie. Moje własne doświadczenia medytacji zmieniły się diametralnie od czasu kiedy w centrum percepcji zamiast JA pojawił się BÓG.

Temat dojrzewał do czasu, aż realnie na początku tego roku zacząłem poszukiwać szerszych informacji na ten temat. Ku mojemu ogromnemu pozytywnemu zaskoczeniu okazało się, że w całej Polsce jest sporo ośrodków organizujących cały cykl medytacji zgodnie z metodą Św. Ignacego Loyola. Co więcej, są one organizowane także niedaleko mojego miejsca zamieszkania (w Gdyni i Jastrzębiej Górze).

Konkretny wybór padł na Jastrzębią Górę, a termin zbiegł się z majówką. Wybrałem oczywiście pierwszy etap medytacji „Fundament”, dodatkowo rekolekcje te miały podtytuł Fundament Integralny co oznacza, że były rozszerzone o elementy świadomości ciała oraz zajęcia psychologiczne.


Twórcą rekolekcji ignacjańskich, jest św. Ignacy Loyola (1491-1556), założyciel zakonu Jezuitów. Rekolekcje Ignacjańskie organizowane są w systemie 5 etapów, w których każdy kolejny porusza następny poziom ćwiczeń duchowych opracowanych przez Św. Ignacego . Zaczynamy od Fundamentu, a następnie przechodzimy tzw. Tydzień 1, 2, 3 i 4. Zaleca się, aby kolejne etapy przechodzić w odstępach minimum jednego roku. Tak więc kompleksowe przejście całego procesu zająć może około 5 lat.

Szczegółowy opis tej praktyki można znaleźć na stronie zakonu Jezuitów.


Rekolekcje Ignacjańskie są specyficznym rodzajem pracy duchowej, w którym obowiązuje kilka zasad, a raczej zaleceń pomagających w pełni je doświadczyć. Przede wszystkim jest to czas przeznaczony dla Ciebie i Twojego kontaktu z Bogiem. Zalecana jest więc całkowita cisza i oddzielenie od drugiego człowieka. W praktyce oznacza to brak rozmów i kontaktu wzrokowego w miarę możliwości oraz całkowite odcięcie się od innych bodźców – w szczególności telefonu, internetu, książek, radia, telewizji, przebywania w społeczeństwie. Dodatkowo ze względu na obecne obostrzenia zalecono nam używanie maseczek tam, gdzie mamy kontakt z drugim człowiekiem.

Dzień pierwszy – przyjazd do ośrodka

Praktycznie cały kwiecień oczekiwałem na ten dzień. Zastanawiałem się jak doświadczę ten czas i co mnie czeka na miejscu. Z drugiej strony nie przeszukiwałem internetu w tym kontekście szukając informacji jak to się odbywa – chciałem zacząć z możliwe otwartym umysłem i bez konkretnych oczekiwań. Tak więc ogólnie wiedziałem, na czym polegają takie rekolekcje, ale bez szczegółów samego procesu i ćwiczeń.

Dojechałem do ośrodka około godziny 15-ej, całość miała się rozpocząć Mszą Świętą w kościele o 18:00. Miałem więc chwile czasu na rozpakowanie się i rozejrzenie po okolicy. Po przywitaniu dostałem klucze do garażu, co od razu mnie zaskoczyło, bo w pewnie sposób ograniczało moją potencjalną ucieczkę z rekolekcji 😉 . Dowiedziałem się, że ośrodek ma 4 poziomy – w suterenie odbywają się warsztaty i wykłady, na parterze jest jadalnia i kaplica domowa, na pierwszym piętrze mieszkają zakonnicy i pracownicy ośrodka, a na 2 piętrze jest przestrzeń dla gości – czyli pokoje oraz dodatkowa kaplica, aula i oratorium. Aula jest przeznaczona do wypoczynku i lektury, a oratorium i kaplica do kontemplacji, modlitw i medytacji. Każdy z uczestników był także ulokowany w pokoju jednoosobowym z łazienką.

Zwiedzanie ośrodka zacząłem od Auli, czyli tzw. Przestrzeni otwartej z biblioteką i dostępem do kawy/herbaty. Ku mojemu zaskoczeniu na miejscu spotkałem rozmawiające osoby. Okazało się jednak, że cisza jeszcze nie obowiązuje, a poza tym mogą tutaj także być osoby całkiem z zewnątrz, kto®e wynajęły pokój na kolka dni do własnej kontemplacji lub wypoczynku. Na miejscu poznałem kolka osób – dwie młode dziewczyny, z których jedna przyjechała na medytacje, a druga jej towarzyszyła – prywatnie zajmujące się ewangelizacja poprzez taniec. Poznałem także siostrę zakonną, która uczestniczy w rekolekcjach oraz człowieka, który przyjechał z żoną na rekolekcje. Po krótkiej rozmowie i filiżance pysznej kawy z lokalnego ekspresu poszedłem rozpakować się do swojego pokoju.

Moje „lekarstwo” na te medytacje to dyktafon, który zabrałem ze sobą, aby robić notatki głosowe i w ten sposób – wygadać się do siebie samego. Zabrałem także ze sobą kamerkę GoPro, która miała służyć do nagrań przemyśleń na video – ostatecznie jedna zostałem przy wersjach audio, aby ograniczać ilość bodźców.

Pierwsza Eucharystia i wykład wprowadzający

Zaczęliśmy od Eucharysti w kościele. Jak się póżniej okazało to była wyjątkowa sytuacja, gdyż normalnie msze odbywają się w kaplicy, ale ze względu na epidemię wybrano kościół.

Pierwsza msza była połączona z normalną otwarta mszą w tym kościele. Kolejne miały już prywatny charakter (tylko dla uczestników rekolekcji).

Po mszy udaliśmy się na kolację do jadalni. Dużą wartością było jedzenie w milczeniu. Jak się później okazało bardzo pozytywnie wpływa to na odczuwanie smaku i uważność. Każdy kolejny posiłek był dla mnie nowym doświadczeniem i ucztą mimo iż menu nie odbiegało od tradycyjnej kuchni.

Pierwsza konferencja wprowadzająca po kolacji polegała na zapoznaniu uczestników ze schematem rekolekcji i pierwszymi ćwiczeniami. Prowadzącym rekolekcje (większość wykładów i msze) okazał się o. Ryszard Friedrich. W ośrodku znajdowało się jednak jeszcze 5 duchownych: o. Leszek Pestka, o.Krzysztof Haptaś, o. Ryszard Myśliwiec o. Prowincjał Tomasz Ortmann, o. Tomasz Klin – proboszcz.

Dowiedzieliśmy się, że każdy dzień będzie przebiegał wg tego samego schematu: Medytacja 1, Śniadanie, Medytacja 2, Rozmowa z towarzyszem duchowym, wykład, obiad, przerwa, warsztat pracy z ciałem, warsztat psychologiczny, kolacja, adoracja Najświętszego sakramentu, wykład wprowadzający w kolejny dzień. Dodatkową „atrakcją” dla nas jest zalecenie aby pomagać w zmywaniu naczyń w kuchni – 1-2 razy dla każdego uczestnika na przełomie rekolekcji oraz możliwość odczytania podczas mszy czytania i psalmu. Dowiedzieliśmy się także jak znaleźć ustronne miejsca w okolicy na refleksje w przerwie od medytacji. Pierwsza medytacja miała odbyć się jeszcze metodą nieignacjańską – czyli tzw. Lectio Divina.


Lectio Divina to jedna z najstarszych praktyk, pochodząca jeszcze z czasów Ojców Pustyni i baza wszystkich duchowości, które istnieją w Kościele.

Składa się on z 4 etapów:

  1. lectio [czytanie]
  2. meditatio [medytacja]
  3. oratio [modlitwa]
  4. contemplatio [kontemplacja]

Do kontemplacji otrzymaliśmy kilka fragmentów historii życia Abrahama oraz pierwsze księgi rodzaju – stworzenie świata. Pierwsza medytacja powinna być wykonana o poranku przed śniadaniem przez minimum 45 minut – optymalnie 60 minut. Jeśli mamy problemy ze wstawaniem porannym to medytację tą można także wykonać przed snem.

Druga medytacja to dwa fragmenty z księgi Rodzaju. Tutaj o. Ryszard zalecił kontemplacje nieco inną metodą. Przeczytanie uważne tekstu i odnalezienie kilku skupiających naszą uwagę fragmentów, a następnie kontemplację ich w trakcie medytacji.

Do kontemplacji otrzymaliśmy kilka fragmentów historii życia Abrahama oraz pierwsze księgi rodzaju – stworzenie świata. Pierwsza medytacja powinna być wykonana o poranku przed śniadaniem przez minimum 45 minut – optymalnie 60 minut. Jeśli mamy problemy ze wstawaniem porannym to medytację tą można także wykonać przed snem. Druga medytacja to dwa fragmenty z księgi Rodzaju. Tutaj ojciec Ryszard zalecił kontemplacje nieco inną metodą. Przeczytanie uważne tekstu i odnalezienie kilku skupiających naszą uwagę fragmentów, a następnie kontemplację ich w trakcie medytacji.

Pierwsza medytacja

Lista fragmentów do pierwszej medytacji: Rdz 12, 1-7 ; Rdz 12 10-19; Rdz 13, 2-9; Rdz 14 17-20; Rdz 15, 5-7; Rdz 16, 1-4; Rdz 21, 1-5; Rdz 22, 1-18; Rdz 25, 7-10

0:00

0:00

Lista fragmentów do drugiej medytacji: Rdz – Rozdział 1 i 2

0:00

0:00


Jak nas słuchac

Vlog będzie dostępny na YouTube i Facebook.

Podcast będzie publikowany na powyższych platformach w wersji Video oraz do pobrania i słuchania jako audio we wszelkich platformach podcastowych